sobota, 30 lipca 2011

Springboks zmiażdżeni

Kolejna porażka Springboks i po raz kolejny w fatalnym stylu. Tym razem katami RPA byli Nowozelandczycy, którzy bez większego problemu zmietli Boks z boiska, wygrywając 40-7. Po raz kolejny reprezentacja RPA straciła dwa przyłożenia w minutę na początku pierwszej połowy. Chwila dobrej gry w okolicach 30 minuty meczu to wszystko na co stać było Springboks - zdecydowanie za mało jak na drużynę która ma liczyć się w RWC, nawet jeśli sporo teoretycznie podstawowych zawodników odpoczywa z "kontuzjami".

Peter deVilliers i jego drużyna wraca do kraju pod dużym ciśnieniem - co innego przegrać mecze na wyjeździe przeciwko Wallabies i AllBlacks, a co innego zostać zmiażdżonym dwa tygodnie pod rząd. Z doświadczenia wiem, że nie działa to zbyt dobrze na morale zawodników, nawet jeśli porażki były spodziewane.
  
New Zealand: 
Tries: Crockett, Guildford 2, Jane 2, Slade
Cons: Carter 2
Pens: Carter 2


South Africa:
Try: Smit
Con: Steyn

środa, 27 lipca 2011

Tri Nations: Australia - RPA


Po towarzyskiej porażce z Samoa, tym razem Robbie Deans nie eksperymentował i wystawił skład zdecydowanie mocniejszy, w tym trójkę z tegorocznych triumfatorów Super Rugby, czyli Digby Ioane, który grał w poprzednim meczu, oraz Willa Genia i Quade Coopera (na zdjęciu).

Przewagę szybko zdobyli Wallabies, po 10 minutach prowadzili już 12-0, po pięknych akcjach i przyłożeniach Alexandra i Ioane, a na przerwę schodzili z prowadzeniem 15-6 (Morte Steyn trafił dwa karne). Drugą połowę zaczęli z jednakowym animuszem i wyszli na prowadzenie 39-6 po przyłożeniach O'Connora i Ashley-Coopera. Dopiero około 60 minuty ekipa Springboks dostała się tak na serio pod pole punktowe rywali, ale do końca meczu zdołała odrobić jedynie 14 punktów.

Tym samym Australia otwiera tabelę skróconego Tri Nations z 5 punktami (bonus za liczbę przyłożeń), a w tym tygodniu spotkanie All Blacks z drużyną z RPA.

Forma Australijczyków może cieszyć sympatyzujących z nimi (jak mnie), ale nie sposób nie zauważyć, że mecz nie wyglądał na spotkanie aktualnych mistrzów świata z pretendentem do niego, bardziej jak sparing Wallabies z jakąś przeciętną drużyną: południowoafrykańczycy popełniali szkolne błędy (po spalonych propów de Villiers robił książkowego picarda) albo gubili piłki w kluczowych momentach. Swoją drogą na selekcjonera Springboks posypała się po meczu krytyka, między innymi za wystawianie podstarzałego Smita, czy Steyna, podczas gdy czystej wody talent, czyli Patrick Lambie siedzi na ławce. Pokaże najbliższy mecz, a później trenera będą już rozliczać tylko wyniki na RWC.

Australia 39-20 RPA

środa, 20 lipca 2011

Alesana Tuilagi

W końcu udało mi się obejrzeć sensacyjne spotkanie Australiii z Samoą. Wiadomo, że Australijczycy wystawili troszkę rezerwowy skład, ale mimo to Samoa zaprezentowała fantastyczne rugby.

Mieszkańcy wysp Pacyfiku słyną z tego, że czerpią wielką przyjemność z demolowania rywali (na własnej skórze przekonałem się o tym grając w jednej drużynie z niejakim Jake Greyem, byłym reprezentatnem Samoa do lat 21). Jednakże Samoa zagrała agresywne, fizyczne i twarde rugby - przede wszystkim jednak zorganizowane rugby. Ich obrona była doskonała, potrafili też wykorzystać swoje naturalne predyspozycje w ataku.

Najlepiej na boisku moim zdaniem zaprezentował się Alesana Tuilagi, 111-kilogramowy skrzydłowy, na co dzień grający w Leicester Tigers. Zdobył przyłożenie, był kluczową postacią w zdobyciu drugiego, a jako defensor długo będzie śnił się Rodowi Daviesowi - debiutantowi na skrzydle w barwach Wallabies.

Poniżej możecie zobaczyć filmik z szarżami z tego meczu - pod sam koniec dwa "tackle" w wykonaniu Tuilagiego - oba godne miana "tackle of the month". Zwróćcie uwagę na twarz Daviesa chwilę zanim zostanie zmieciony z powierzchni ziemii przez Tuilagiego...Poezja...

wtorek, 19 lipca 2011

Polska w Total Rugby

Total Rugby to informacyjna strona prowadzona przez IRB (International Rugby Board). Jej częścią jest Total Rugby TV, który to kanał prezentuje nierzadko ciekawe filmiki o rugby z każdej możliwej perspektywy.

Całkiem niedawno w ramach prezentacji krajów, które powoli ale co raz skuteczniej rozwijają rugby na swoich terenach pojawiła się Polska.

Nie jest to fascynujący materiał, ale wart obejrzenia i całkiem przyjemny w odbiorze, zwłaszcza dla nas - zaangażowanych emocjonalnie rodaków.



poniedziałek, 18 lipca 2011

Piłka na RWC2011

Podobnie jak i w piłce nożnej - w rugby przed każdymi MŚ przygotowuje się nową, oficjalną piłkę. Sprawą zajmuje się firma Gilbert.

Tegoroczna piłka ma latać doskonale i być bardzo przyjazna kickerom, gdyż jak wiadomo obrona to podstawa na MŚ, wobec czego każdy możliwy do zdobycia punkt jest na wagę złota.

Testy wypadły pomyślnie, a piłka swoimi zdobieniami ma stanowić hołd dla maoryskiej kultury.

Australia - Samoa - full game

Koledzy z Tasmanii wypuścili już nagranie z meczu Australia - Samoa. Jako że wynik sensacyjny, a mecz zbiera doskonałe recenzje - polecam.

Szanse drużyn europejskich

Choć tak naprawdę, to ostatnie testy jeszcze przed nami, drużyny europejskie są w dużej mierze poukładane na najbliższy Puchar Świata. Południowcom zostały jeszcze skrócone Tri-Nations, natomiast drużyny z naszego kontynentu mają przed sobą już tylko testy indywidualne, zaplanowane tylko po to, aby zgrać drużynę. Stary Kontynent ma na tym turnieju aż 9 drużyn, w tym debiutującą Rosję. W tym poście postaram się Wam przybliżyć cele i szanse tych zespołów.

W Grupie A z Europy mamy tylko Francję. Tak naprawdę, to drużyna tego kalibru spokojnie powinna mierzyć w półfinał. Jednak Francuzi to ekipa bardzo nieregularna, jednego dnia bez problemu pokonują Nową Zelandię i Anglię, by drugiego przegrać z Włochami lub dostać łomot od Australii. Teoretycznie Lievremont ma problemy, o których marzą inni szkoleniowcy z Europy - czy grac Yashviliego, czy Parre. Clerk, Medard i Palisson to jego opcje na skrzydłach, a z flankerów, mimo że pewniakiem jest kapitan Dusautoir, to musi jeszcze wybrać miedzy Baskiem Harinordoquey'im, a urodzonym w Burkinie Faso Ouedraogo. Mimo całego bogactwa, Francuzi są więcej grupą indywidualistów, niż prawdziwym zespołem. Gdy grają pod presją, zwykle nie potrafią sobie poradzić, a publika z Nowej Zelandii pewnie nie pozostawi na nich suchej nitki po ostatnich Mistrzostwach, gdzie pokonali właśnie gospodarzy tegorocznego turnieju. Mój werdykt - półfinał.

Podczas gdy w Grupie A jest tylko Francja, w Grupie B mamy aż 4 zespoły z Europy. Jednak moim zdaniem ani Gruzja, ani Rumunia nie mają większych szans na osiągnięcie czegokolwiek na tym turnieju. O ile Rumunia ma kilka gwiazd, w tym Mariusa Tincu, który gra w Top 14 i Ovidiu Tonite, grającego w tym samym turnieju, oraz grającego w Premiership Paulice Iona, to Gruzja nie ma się raczej czym chwalić. Ich zawodnicy, o ile w ogóle łapią się do topowych klubów w Europie, tak jak Gioradze czy Shvelidze, to z reguły w nich nie występują, lub grają drugoplanowe role. Obie reprezentacje mają znikome szanse na jakiekolwiek punkty, nie licząc tych między sobą. W tej grupie jest też Szkocja. Tak naprawdę, o ich występie zadecyduje jeden mecz - z Argentyną. Jeśli wygrają, awansują dalej, natomiast w razie niepowodzenia, turniej dla nich pewnie skończy się na fazie grupowej. Moim zdaniem nie poradzą sobie z Argentyną, która na turniejach dotychczasowych potrafi włączyć dodatkowy bieg i gra nadzwyczaj dobrze. Faza grupowa i narodowa katastrofa. Europejską czwórkę w tej grupie kompletuje Anglia. Świetny skład, świetna forma (to okaże się z Walią), ale jednak czegoś brakuje. Tym brakującym elementem, jest ten kreatywny Center (12/13). Mimo, że Tuilagi może być odpowiedzią na wszystkie problemy Anglików, Johnson nie ryzykuje, grając na tych pozycjach nudnych, ale skutecznych Tindalla i Hape. Korzystna tabelka może dla Anglików oznaczać finał, moim zdaniem polegną jednak gdzieś po drodze, półfinał jest jak najbardziej realną opcją.

W Grupie C sytuacja tak naprawdę jest jasna. Awansują Australia i Irlandia, o 3 miejsce i awans do MS w 2015 roku będą walczyć Rosja, Włochy i USA. Zacznę od najsłabszych, czyli Rosji. Mógłbym teraz sypnąć nazwiskami, których i tak nie znacie, a ja doszukałem się ich na wikipedii, ale nie będę taki. Powiem tylko, ze mają po graczu w Top 14 i Superleague. Prawdopodobnie ostatnie miejsce w grupie. Włochy mają realną szanse na 3 miejsce, muszą wygrać jednak z USA. Z tym jednak nie powinno być problemu, jednak wygranej z Irlandią też nie przewiduję. 3 miejsce w grupie. Irlandia to bardzo ciekawy zespół. 3 lata temu zespół był na topie, jednak przez ten czas trochę się rozpadł. Jednak talentów w Irlandii nie brakuje, więc ćwierćfinał będzie na luzie, może półfinał, zależnie od formy.

W Grupie D w mamy tylko Walię. Patrząc na to tylko na papierze, to bez problemu powinni ograć Fidżi i Samoa. Jednak owe Samoa niedawno wygrało z Australią (fenomenalny mecz), a między Walią a Fidżi w ostatnim meczu był remis. No i chyba nie muszę przypominać, kto wyeliminował Walię z ostatnich MŚ (tak - Fidżi). Jeśli Walia wyjdzie z grupy, to pewnie z rozpędu osiągnie półfinał. Natomiast jeśli im się to nie uda, oznacza to przykry koniec kariery dla Stephena Jonesa, ale przede wszystkim dla magika Shane'a Williamsa, który przez kilka lat pokazywał, że jest zawodnikiem, który potrafi jednym zagraniem odmienić mecz. Takiego rugbystę pamięta się przez wiele lat. Z takim backline (Williams, Roberts, Davies, North/Stoddard/Halfpenny) powinni spokojnie młócić każdą defensywę świata, dodajmy do tego front row Lions, a mamy zespół kompletny. Jednak nie w rękach Warrena Gatlanda.

Podsumowując, bardzo się zdziwię, jeśli którykolwiek Europejski zespół dotrze do finału. O ile Francja ma jeszcze jakieś szanse, o ile będą mieli formę i pewność siebie, to Anglia może tylko liczyć na cud podobny do tego co 4 lata temu. Finał bez Europy - całkiem realne, a nawet spodziewane.

niedziela, 17 lipca 2011

Australia - Samoa

Sensacyjne zwycięstwo odniosła reprezentacja Samoa pokonując Wallabies 32-23 na stadionie w Sydney.

Jeszcze nie dane mi było zobaczyć tego spotkania, więc na razie tylko garść suchych faktów - analiza jak tylko wpadnie w ręce odpowiednie nagranie.

The scorers:
 

For Australia:
Tries: Ioane, Giteau
Con: Giteau 2
Pen: Giteau 3


For Samoa:
Tries: Tuilagi, Williams, Thompson, G Pisi
Con: T Pisi 3
Pen: T Pisi 2


Australia: 15 Mark Gerrard, 14 Rod Davies, 13 Adam Ashley-Cooper, 12 Pat McCabe, 11 Digby Ioane, 10 Matt Giteau, 9 Nick Phipps, 8 Ben McCalman, 7 Matt Hodgson, 6 Rocky Elsom (c), 5 Nathan Sharpe, 4 Sitaleki Timani, 3 Ben Alexander, 2 Stephen Moore, 1 Sekope Kepu.

Replacements: 16 James Hanson, 17 Pek Cowan, 18 Dan Vickerman, 19 Scott Higginbotham, 20 Beau Robinson, 21 Will Genia, 22 Kurtley Beale.



Samoa: 15 Paul Williams, 14 Sailosi Tagicakibau, 13 George Pisi, 12 Seilala Mapusua, 11 Alesana Tuilagi, 10 Tusi Pisi, 9 Kahn Fotuali'i, 8 George Stowers, 7 Maurie Fa'asavalu, 6 Taisina Tuifu'a, 5 Daniel Leo, 4 Kane Thompson, 3 Anthony Perenise, 2 Mahonri Schwalger (c), 1 Sakaria Taulafo.

Replacements: 16 Ti'i Paulo, 17 Census Johnston, 18 Filipo Lavea Levi, 19 Manaia Salavea, 20 Brenton Helleur, 21 Eliota Fuimaono Sapolu, 22 James So'oialo.


Referee: Marius Jonker (South Africa)

Assistant referees: Keith Brown (New Zealand), Vinny Munro (New Zealand)

sobota, 16 lipca 2011

Kolejna zmiana w australijskiej kadrze

Wczoraj nastąpiła awaryjna zmiana Wallabies w składzie na mecz z Samoa - podczas treningu kontuzji doznał James O'Connor (mięsień dwugłowy uda, jeszcze nie wiadomo na ile poważnej) i w rezultacie szansę na debiut dostanie Rod Davies (na zdjęciu), a obowiązki kopacza przejmie Matt Giteau.


Niektórzy twierdzą, że to nieprawda i tak naprawdę to O'Connor zwichnął palec od nadmiernego twittowania...

piątek, 15 lipca 2011

AllBlacks?

Anglicy zorganizowali nową aferę w świecie rugby. Wyszło bowiem na jaw, że 1 sierpnia zaprezentowane zostaną nowe stroje reprezentacji - w kolorze czerni, do tej pory zarezerwowanej dla Nowozelandczyków. Natychmiast podniósł się rwetest, zwłaszcza na południowej półkuli - do dyskusji włączył się nawet premier Nowej Zelandii John Key, który w radiowym wywiadzie nazwał Anglików wannabies.

Kibice angielscy również nie są zachwyceni pomysłem RFU i sponsorów, przypominając że przecież Anglia ma bogatą tradycję ludzi w bieli lub ewentualnie czerwieni, które to kolory od zarania dziejów były kolorami reprezentacji Anglii.

czwartek, 14 lipca 2011

Walia w Polsce

Reprezentacja Walii pod wodzą Warrena Gatlanda zameldowała się dziś na wstępnym obozie przygotowawczym do RWC w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich w Spale. Na dziesięciodniowy obóz w Polsce przyjechało 35 zawodników.

Gatland zapowiada, że to zgrupowanie skoncentruje się zwłaszcza na elementach rugby nadal jednak zachowując spory element  przygotowania fizycznego i kondycyjnego.




Ekipa walijczyków, która stawiła się w Spale to:

Gethin Jenkins (Blues), Lloyd Burns (Dragons), Huw Bennett, Ryan Bevington, Adam Jones, Paul James (Ospreys), Matthew Rees (Scarlets), Craig Mitchell (Exeter Chiefs), Bradley Davies, Sam Warburton, Martyn Williams (Blues), Luke Charteris, Danny Lydiate, Toby Faletau (Dragons), Ryan Jones, Alun Wyn Jones, Justin Tipuric (Ospreys), Josh Turnbull, Rob McCusker (Scarlets), Michael Phillips (Bayonne), Lloyd Williams (Blues), Tavis Knoyle (Scarlets), Jamie Roberts (Blues), James Hook (Perpignan), Jonathan Davies, Stephen Jones, Rhys Priestland, Scott Williams (Scarlets) Gavin Henson (unattached), Leigh Halfpenny (Blues), Lee Byrne (ASM Clermont Auvergne), Aled Brew (Dragons), Shane Williams (Ospreys), George North, Morgan Stoddart (Scarlets)

RWC 2015 pod znakiem zapytania?

Francis Baron, były szef Rugby Football Union w wywiadzie dla BBC Radio Five Live powiedział, że obawia się o organizację RWC 2015 w Anglii.

Jego niepokój budzi fakt, że niedługo po odejściu CEO angielskiego związku rugby (którego kadencja trwała jedynie 9 miesięcy), z posady zrezygnował prezes Martyn Thomas.

Baron obawia się, że taka sytuacja może źle odbić się na światowej reputacji angielskiej federacji - jego zdaniem wewnętrzne niesnaski mogą nawet kosztować Anglików organizację RWC w 2015 roku.

Oczywiście wydaje się to opinią zdecydowanie na wyrost, ale podobne akcje są przecież popularne o czym przekonaliśmy się przy organizacji ME2012 w piłce nożnej.

Rugby Law

W tych pięknych dniach, kiedy grałem w rugby w Irlandii w barwach Crosshaven RFC poznałem Tima O'Connora. Tim jest znanym w całym kraju prokuratorem, postrachem przestępców i sal sądowych, a poza godzinami pracy emerytowanym już second rowem, z którym ramię w ramię pchaliśmy młyn CRFC.

Tim jest fascynatem przepisów sportowych, a ze względu na swoją przeszłość - zwłaszcza rugby. Prowadzi on od jakiegoś czasu bardzo interesujący blog, gdzie zajmuje się sprawami przepisów, sędziów, interpretacji tychże przepisów przez tychże sędziów i wieloma pokrewnymi zagadnieniami.

Szczerze polecam

Blog znajdziecie pod tym linkiem

IRB Pacific Nations Cup 2011


Zbliża się Tri Nations Cup, czyli w tym roku tak naprawdę ostateczny test trzech najmocniejszych drużyn narodowych przed RWC2011, ale i inni sprawdzają się przed nadchodzącymi mistrzostwami. Takim testem jest Pacific Nations Cup, czyli coroczny turniej, w którym udział biorą te słabsze drużyny z południowej półkuli - w tym roku to czterech finalistów RWC, czyli Fidżi, Japonia, Samoa i Tonga.

Turniej, który trwał od 2 do 13 lipca, obfitował w ofensywną grę - w pierwszej rundzie zarówno reprezentacje Tonga (która wygrała 45-21 z Fidżi), jak i Samoa (która wygrała 34-15) zgarnęły po dodatkowym punkcie za więcej niż 3 przyłożenia, za to w drugiej rundzie tym samym zrewanżowali się przegrani z rundy pierwszej (tym samym każdy miał szanse na ostateczne zwycięstwo).

Ostatnia runda zaczęła się od wygranej Tonga z Samoa i rugbyści z wyspowej monarchii czekali z podniesioną głową na wynik ostatniego meczu - i prawie do końca pojedynku Japonii z Fidżi byli pewni ostatecznego tryumfu, ale w ósmej minucie po końcowej syrenie Yuta Imamura zdobył czwarte, premiowane dodatkowym punktem, przyłożenie, co dało puchar Cherry Blossom (korzystny wynik meczu bezpośredniego). Należy dodać, że zawodnicy Fidżi znacznie to ułatwili, bo kończyli mecz w 12 (w sumie dwie czerwone i trzy żółte kartki).

Smaczku całemu turniejowi dodaje fakt, że na Mistrzostwach Świata Japonia jest w grupie z Tonga, a Fidżi z Samoa.

Zmiany w Wallabies


Benn Robinson zerwał więzadła w kolanie i wypadł ze składu (australijscy komentatorzy określają to jako "major blow") zarówno na Tri Nations, jak i na RWC2011.

Do zgrupowania dołączyli Pekahou Cowan z Western Force i Al Baxter z Waratahs - któryś z nich będzie ostatecznie powołany zamiast Robinsona.

Dodatkowo na urazy uskarżają się pozostali props: Ben Daley, James Slipper i Salesi Ma'afu, więc jest też niewykluczone, że żaden z powołanych awaryjnie nie będzie musiał kadry opuszczać

Tri Nations - RPA

Kończąc szybką prezentację składów drużyn na Tri Nations rzućmy okiem na 27 ludzi, którzy zostali wybrani przez Petera de Villiersa by reprezentować barwy Springboks

Backs: Gio Aplon, Bjorn Basson, Juan de Jongh, Adrian Jacobs, Elton Jantjies, Patrick Lambie, Charl McLeod, Lwazi Mvovo, Odwa Ndungane, Wynand Olivier, Ruan Pienaar, Morne Steyn.

Forwards: Heinrich Brüssow, Jean Deysel, Dean Greyling, Alistair Hargreaves, Ryan Kankowski, Werner Kruger, Ashley Johnson, Johan Muller, Coenie Oosthuizen, Chiliboy Ralepelle, Danie Rossouw, John Smit, Deon Stegmann, Adriaan Strauss, Flip van der Merwe.

ITM Cup

Logo ITM cup
Na południowej półkuli bez rugby zbyt długo wytrzymać się nie da - ledwie skończyły się najważniejsze klubowe rozgrywki - SuperRugby - zaczynać się będzie bardzo ciekawy turniej - wspomniany już w tytule ITM Cup. Udział w nim biorą reprezentacje prowincji nowozelandzkich. Rozgrywki trwać będą od lipca do października, a zapowiedź sezonu znajdziecie tutaj.








Ja ze swojej strony przedstawię tylko drużyny biorące udział w turnieju:

Canterbury
Auckland
Waikato
Wellington
Taranaki
Bay of Plenty
Southland
Hawke's Bay
Counties-Manukau
Northland
North Harbour
Tasman
Manawatu
Otago

No i oczywiście kluczowa sprawa - gdzie to obejrzeć.

Tutaj znajdziecie mecze z zeszłego roku do pobrania, na bieżąco zaś starał się będę informować o ciekawych meczach do obejrzenia wraz z linkami do nich.

środa, 13 lipca 2011

Tri Nations - Nowa Zelandia

Sytuacja podobna jak w poprzednim wpisie - Nowa Zelandia i jej skład na test z RPA i na Tri Nations cup. Zaskoczeniem brak Robbiego Frueana - centra Crusaders który w tym sezonie wyróżniał się w SuperRugby.




New Zealand squad:

Forwards: John Afoa, Corey Flynn, Ben Franks, Owen Franks, Jarrad Hoeata, Andrew Hore, Jerome Kaino, Richie McCaw (capt), Keven Mealamu, Liam Messam , Kieran Read, Adam Thomson, Brad Thorn, Samuel Whitelock, Ali Williams, Tony Woodcock.

Backs: Daniel Carter, Jimmy Cowan, Israel Dagg, Andy Ellis, Hosea Gear, Zac Guildford, Richard Kahui, Mils Muliaina, Ma'a Nonu, Colin Slade, Conrad Smith, Isaia Toeava, Piri Weepu, Sonny Bill Williams.

Tri Nations cup - Australia

Kilka dni temu Australia ogłosiła skład na test-mecz z Samoa oraz na skrócony Tri Nations cup. Raczej nie przewiduje się poważnych zmian przed RWC, więc można spokojnie przyjąć, że większość zawodników zawita w Nowej Zelandii 9 września...

Forwards:
Ben Alexander (Brumbies), Ben Daley (Reds), Dave Dennis (Waratahs), Rocky Elsom (capt) (Brumbies), Saia Faingaa (Reds), James Hanson (Reds), Scott Higginbotham (Reds), Matt Hodgson (Western Force), James Horwill (Reds), Sekope Kepu (Waratahs), Salesi Ma'afu (Brumbies), Ben McCalman (Western Force), Stephen Moore (Brumbies), Dean Mumm (Waratahs), Wycliff Palu (Waratahs), David Pocock (Western Force), Tatafu Polota-Nau (Waratahs), Beau Robinson (Reds), Benn Robinson (Waratahs), Radike Samo (Reds), Nathan Sharpe (Western Force), Rob Simmons (Reds), James Slipper (Reds), Sitaleki Timani (Waratahs), Dan Vickerman (Waratahs)

Backs:
Adam Ashley-Cooper (Waratahs), Kurtley Beale (Melbourne Rebels), Luke Burgess (Waratahs), Quade Cooper (Reds), Rod Davies (Reds), Anthony Faingaa (Reds), Will Genia (Reds), Mark Gerrard (Melbourne Rebels), Matt Giteau (Toulon), Digby Ioane (Reds), Pat McCabe (Brumbies), Luke Morahan (Reds), James O'Connor (Melbourne Rebels), Nick Phipps (Melbourne Rebels), Lachie Turner (Waratahs)

Kto z kim?

58 dni przed rozpoczęciem oczywistym jest, że znamy już terminarz i grupy na MŚ.

Grupy są cztery, w każdej 5 drużyn. Dwie pierwsze drużyny z każdej grupy awansują do ćwierćfinału, trzecie miejsce gwarantuje sobie udział w RWC2015, czwarte i piąte wraca zaś do domu z niczym. Ten system powoduje, że nawet jeśli przed ostatnią kolejką ktoś nie ma szans na awans jest o co grać :)

Oto podział na grupy:

Pool A

Teamv · d · e
Pld W D L TF PF PA +/− BP Pts
Canada 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
France 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Japan 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
New Zealand 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Tonga 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0

Pool B

Teamv · d · e
Pld W D L TF PF PA +/− BP Pts
Argentina 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
England 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Georgia 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Romania 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Scotland 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0

Pool C

Teamv · d · e
Pld W D L TF PF PA +/− BP Pts
Australia 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Ireland 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Italy 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Russia 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
United States 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0

Pool D

Teamv · d · e
Pld W D L TF PF PA +/− BP Pts
South Africa 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Wales 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Fiji 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Samoa 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0
Namibia 0 0 0 0 0 0 0 0 0 0

Łyk historii

Mistrzostwa Świata w Rugby odbywają się od 1987 roku, są więc całkiem młodą imprezą - podobnie zresztą jak profesjonalne rugby, które do początku lat 90. było prawie całkowicie amatorskim sportem.

Impreza odbywa się co cztery lata, jak na MŚ przystało.

Oto lista poprzednich zwycięzców:

Year Host(s)
Final
Bronze Final
Winner Score Runner-up 3rd place Score 4th place
1987
Details
Australia &
New Zealand

New Zealand
29–9
France

Wales
22–21
Australia
1991
Details
England,
France,
IRFU flag.svg Ireland,
Scotland &
Wales

Australia
12–6
England

New Zealand
13–6
Scotland
1995
Details
South Africa
South Africa
15–12
(aet)

New Zealand

France
19–9
England
1999
Details
Wales
Australia
35–12
France

South Africa
22–18
New Zealand
2003
Details
Australia
England
20–17
(aet)

Australia

New Zealand
40–13
France
2007
Details
France
South Africa
15–6
England

Argentina
34–10
France